Mianowicie było w niej napisane... żebym zadzwoniła do rodziców, ale było to ze zastrzeżonego numeru. Bardzo się zdziwiłam. Poszłam do salonu. Wszyscy na mnie spojrzeli, ale wybrałam numer do mamy. Nie odbierała co było dziwne. Wybrałam więc numer do taty. Odebrał.
- Halo , tata ? - spytałam. Usłyszałam jakieś szumy.
- Cat ? Słońce ratuj. - krzyknął.
- Ale co się dzieje ? - spytałam już poddenerwowana.
- RORSEN...połączenie zostało przerwane.- rzekł.
- Kurw*- przeklnęłam pod nosem. Przypomniałam sobie, że tam gdzie byłam miałam zaufaną osobę. Ona też miała tak jak ja.
Od razu do niej zadzwoniłam. Odebrała.
- Mis ? - spytałam.
- Cat ? Co się dzieje ? -spytała.
- Czy Eliasz z Ericem są w clubie ? - spytałam na wstępie.
- Nie. Wyjechali jakieś pół godziny temu.
- Kurw* nie dobrze.
- Mogę jakoś pomóc ? - spytała.
- Zawiadom mnie jak będą.
- Okej.
- Dzięki kochana. - rzekłam.
- Dla ciebie zawsze.
Rozłączyłam się. Szybko pobiegłam do pokoju. Znalazłam swoją torebkę. W niej znalazłam to co szukałam. Zeszłam z tym na dół do salonu. Usiadłam, a wszyscy na mnie spojrzeli.
- Macie sprzęt namierzający ? - spytałam od razu.
- Mamy. - rzekł Jason.
- Cat co jest ?- spytał Chris.
- Dzwoniłam do rodziców, bo dostałam SMS-a abym tak zrobiła. Mama nie odbierała, więc zadzwoniłam do taty. A tam, żebym ratowała go i wyszeptał RORSEN. - opowiedziałam.
- Czemu nic nie powiedziałaś ? - spytali wszyscy.
- Nie wiem. Po prostu jeszcze zastanawiam się czy pomożecie. - rzekłam. Od razu wszyscy pobiegli po coś. Przynieśli sprzęty. Jedni namierzali, drudzy szykowali broń, a ja zastanawiałam się.
- Hej. - powiedziałam. Nikt nie zwrócił uwagi. - HEJ ! -krzyknęłam. Wszyscy od razu zwrócili uwagę na mnie. - Nie zastanawialiście się skąd ojciec może wiedzieć o nazwie ich gangu ? - spytałam. Wszyscy pomyśleli.
Faktycznie. Tata nic nie wie o tym. - rzekł Chris.
- To dziwne. - rzekł Jason.
- Mis... Mis...Ej czekaj. Co z Mis ? - spytałam.
- A kto to ? - spytała Caro.
- To moja przyjaciółka, którą tam poznałam. Ona mi powiedziała, że ICH nie ma w clubie. - wyjaśniłam.
- Zadzwoń. - podsunęła Jaz.
Od razu tak zrobiłam. Po pierwszym dzwonieniu nikt nie odbierał. Po drugim także. Zadzwoniłam trzeci raz. Odebrała. Usłyszałam szum.
- O tak maleńka. Jeżeli Cat nie chciała to teraz ty będziesz moją dziwką...
Rozłączyło się, a mój telefon upadł tak jak ja na kolana. Nie mogę uwierzyć, że to przeze mnie. Odpłacą mi za to.
- Szykujcie sprzęt natychmiast. - rzekłam wnerwiona.
- Co jest ? - spytały dziewczyny.
- Szykujcie ten zasrany sprzęt i wyjeżdżamy do gangu RORESEN. Raz na zawsze zapłacą mi za to co zrobili. - rzekłam wychodząc do garażu.
W garażu mamy jeszcze worek treningowy. Przywaliłam w niego kilkanaście razy i się rozpłakałam. Może i na zewnątrz jestem silna, ale w środku wszystko jest kruche. Mis jest moją przyjaciółką. Jest młodsza ode mnie i traktuje ją jak własną siostrę, bo to ja ją tam chroniłam. Nie chciałam, aby coś jej się stało, a teraz...Teraz wszystko dzieje się jej z mojego powodu. Jak coś się komuś stanie to sobie tego nie wybaczę do końca życia. Z przemyśleń wyrwał mnie dźwięk otwieranych drzwi. Do środka wszedł Jason. Miał komiczną minę, jakby się mnie bał.
- Cat ? Możemy pogadać ? - spytał podchodząc. Pokiwałam głową na tak. Nie chciałam, aby moi najbliżsi mnie się bali.
- Czego chcesz ? -spytałam.
- Czemu jesteś taka zła ? -spytał siadając ze mną na ogromnej oponie.
- Słuchaj. Nie chce, abyście sobie myśleli, że jestem nienormalna. Mis jest ode mnie młodsza. Tam gdzie byłam chroniłam ją. Wiesz ? Traktuję ją jak siostrę, której nigdy nie miałam. Jest bardzo podobna do nas. Zwierzała mi się ze wszystkiego. Nie chciałam, aby coś jej się stało. Teraz jak dzwoniłam to...-głos mi się załamał, a Jason mnie przytulił do siebie - To słyszałam Eliasza... On mówił, że jak ja nie chciałam to teraz Mis będzie jego dziwką. Ja tego nie chcę. Ja muszę mu zapłacić za to co zrobił jej, rodzicom, a szczególnie mi... - rozpłakałam się na to wspomnienie.
- Cat ? Czy on Ci coś zrobił ? - spytał.
- Ja...Ja tego nie chciałam...On mówił,że będzie fajnie...On, że nie mam nikogo oprócz niego...ja...on...-rozpłakałam się jeszcze bardziej.
- Cat ? Powiedz co Ci zrobił proszę. - powiedział po cichu Jason.
- On...on mnie...zgwał...cił... Jason. Proszę nie mów Chrisowi. - popłakałam się w ramię Jasona, a on mnie mocno przytulił. Wiem, że był zły, bo mięśnie mu się napięły.
- Czemu mi nie powiedziałaś ? - spytał.
- To jest dla mnie trudne. Zrozum. Ja tego nie chciałam. Byłam pijana, a on chyba jeszcze coś mi dorzucił. Nic z tego nie pamiętałam, ale jak się obudziłam koło niego bez ubrań ... ja już nie wytrzymuje... Nic z tego nie pamiętam. Jason ja nie chciałam, aby mój pierwszy raz tak wyglądał. Chciałam po pierwsze to zapamiętać. - rzekłam, mówiąc już mu wszystko.
- Sukinsy* zapłaci za to, obiecuje Cat. - rzekł Jason. - Nie płacz już.
Oderwałam się od niego i szybko się wytarłam. Wsiadłam do auta i czekałam na pozostałych. Po chwili przybyli. Wyjechaliśmy z garażu i kierowaliśmy się w stronę starych magazynów na obrzeżach...
----------------------------------------------------------CDN.
Cześć kochani. Przepraszam, że tak dawno nic nie dodawałam, ale no koniec roku się zbliżał i musiałam poprawiać oceny. Także teraz będę dodawała bardzo szybko rozdziały. Przynajmniej się postaram. Dziękuję Wam za tyle odwiedzin i komentarzy. Kocham was <3
Muzyka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz