- Teraz Chris będzie żałował. - już kojarzyłam ten głos.
Nie mogę uwierzyć, że dotarł aż tutaj. Nienawidzę go. Nie widziałam go odkąd zerwaliśmy. Tak zgadza się. To Eliasz.
- Co ty tu robisz ? - szepnęłam tak jak on.
- Czekałem na ciebie. Wiesz co ? Weź się wyśpij, bo marudzisz.- zaśmiał się.
- Po co ? -spytałam. Odszedł ode mnie i stanął na przeciwko mnie. Zdjął swój kaptur.
- Jutro masz być w parku o 11. Jeżeli nie będzie cię, to...hmm...będziesz widziała jak Chris cierpi. - rzekł i zaśmiał się. Pomyślałam, ale dla niego nawet życie oddam.
- Zrobię dla niego wszystko. Będę, ale nic mu nie rób. - wyszeptałam.
- Dobra suczka. - rzekł, naciągnął kaptur na głowę i odszedł.
Czuję się jak szmata. Odszedł, a ja nadal tak stałam. Nie wiem co on kombinuje, ale ja już się trochę bałam. Szybko wyszłam z zaułka i pobiegłam do domu. Wpadłam do niego i szybko zamknęłam za sobą drzwi. W tam tym momencie tylko myślałam, aby nikt nie wszedł mi do domu. Nie wiem. Rozebrałam buty i weszłam do salonu. Moi przyjaciele siedzieli, a Chris patrzył się na mnie. Nie wytrzymałam. Łzy momentalnie pojawiły mi się w oczach i szybko przycisnęłam się do niego. Cieszyłam się, że nic mu nie jest. Myślałam tylko o nim. Gdy się od niego oderwałam usiadłam koło niego.
- Cat ? Co się stało ? - wyszeptała Jaz.
- Nic. - rzekłam.
- Nie mów nic, bo widać, że płakałaś. A to nie tylko przez Chrisiaka. - rzekł Ryan.
- Spotkałam jednego chłopaka. - wyszeptałam.
- Powiedz co się stało. - rzekła Jaz.
Pękłam wszystko im powiedziałam. Nie mogłam tego trzymać w sobie. Musiałam powiedzieć im co im grozi. Nie mogłam trzymać tego w sobie, bo tak by mi zniszczyło psychikę. Razem z nimi zaplanowaliśmy genialny plan, który będziemy mieli na jutro. Razem z nimi zjadłam i obejrzałam film : Obecność. Gdy film się skończył, zaproponowałam, aby wszyscy już zostali, bo i tak jutro zaczynamy, a jest późno. Dziewczyny spały u mnie, a chłopcy walczyli o posłanie. Gdy wzięłam swoją piżamkę, weszłam do łazienki. Szybko się rozebrałam z ubrań i weszłam pod prysznic. Szybko się wykąpałam i wyszłam. Wytarłam się i założyłam piżamę. Szybko wyszczotkowałam zęby i wyszłam. Jaki szok ? Taki, że dziewczyny znalazły mój zeszyt z piosenkami. Akurat się nad nim pochylały, a ja odchrząknęłam.
- Co wy robicie z moim zeszytem ? - spytałam.
- Masz piękne teksty. - szepnęła jedna z nich.
- Dziękuję.
- Proszę zaśpiewaj coś nam. - rzekła Jaz.
- Ale nie chce mi się iść po gitarę. - pomyślałam chwilę. - Wiem chodźcie do pokoju muzycznego. - rzekłam. Wyszłam jeszcze na korytarz i zawołałam chłopaków.
Szybko przycisnęłam bransoletkę do mojego tajnego wejścia i wszyscy weszliśmy. Ja usiadłam przy pianinie, a oni rozsiedli się. Zaczęłam wystukiwać pierwsze dźwięki piosenki.
Piękna uwierzcie. Wszystko przez moje słowa wychodziło. Wszystkie emocje mnie opuszczały. Gdy zakończyłam spojrzałam na wszystkich. Dziewczynom spływały łzy, ale bili wszyscy brawa.
- To taka kołysanka przed snem. - rzekłam śmiejąc się.
- Cat udoskonaliłaś się. - rzekł Chris.
- Tak trochę minęło...
- A pamiętasz naszą piosenkę ? - spytał ?
- Beauty And A Beat ? - spytałam. On pokiwał głową i szybko wziął swój instrument.
Zaczęliśmy grać pewne nuty, a pozostali po chwili się do siedli...
-------------------------------------------------------
Hejka kochani.
Bardzo dziękuję za tyle odwiedzin.
Myślę, że się spodoba rozdział, który pisałam z pomocą mojej siostruni Oli. Dziękuję Ci. Bardzo dziękuję, że ktoś to czyta.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz