Gdy skończyliśmy śpiewać i grać położyliśmy się spać...
***SEN***
Szłam ciemnym zaułkiem. Ktoś za mną szedł. Gdy się odwróciłam nikogo nie było. Szłam dalej i na końcu zaczęły lecieć ciemne opary. Bardzo się bałam. Cały czas słyszałam kroki. Nie jednej osoby tylko kilku. W końcu wyłoniły się czerwone oczy. Skąś je już znałam. Ktoś złapał mnie za ręce. Spojrzałam w dół i cała byłam w krwi.
Szybko usiadłam na łóżku. Nie wierze. Znowu te same sny mi się śnią co kiedyś. Rozejrzałam się po pokoju. Nikogo nie było. Zerknęłam na zegarek, który wskazywał 10:00. Szybko zerwałam się z łóżka i wzięłam swoje uszykowane ubrania. Weszłam do łazienki. Odbyłam poranną toaletę. Rozczesałam swoje długie włosy. Założyłam ubrania. Tak noszę okulary, ale cały czas mam na sobie soczewki. Dzisiaj mi pasowały okulary, więc... Umalowałam się, czyli kreski, rzęsy, a na usta błyszczyk wiśniowy i założyłam okulary. Na koniec popsikałam się moimi słodkimi perfumami i wyszłam. Wzięłam telefon i wsadziłam go do spodni. Zeszłam na dół. Bałam się naszego planu. Był bardzo ciężki, ale zrozumiany. Weszłam do kuchni gdzie siedzieli wszyscy moi przyjaciele. Popatrzyli się na mnie, a ja lekko wymusiłam swój uśmiech. Zjadłam śniadanie i wyszłam z domu. Umówiliśmy się, że oni zaczają się w krzakach i będą wszystko obserwować. Nie wiem skąd im się to wszystko wzięło. Niczego już nie rozumiałam. Gdy wtedy im wszystko opowiedziałam oni mieli spokojne miny. Weszłam do parku i momentalnie zaczęło mi się robić duszno. Już z daleka widziałam GO opartego o brzeg fontanny. Nie mogę uwierzyć, że akurat te miejsce wybrał. Podeszłam do niego bliżej. Swój wzrok przeniósł na mnie. Uśmiechnął się wrednie, a mi już w środku się gotowało.
- Jednak przyszłaś. - rzekł. Tak wiem. On nie miał w zwyczaju się witać.
- Dla Chrisa ? Zawsze. - rzekłam uśmiechnięta.
- Wiedziałem, że siostrzyczka wierna bratu. Ale za dużo to ty o nim nie wiesz... - uciął. Ja, nie wiem ? O czym ?
- Co ? - spytałam.
- Chodźmy do kawiarni i ci wszystko opowiem. Bo nie wiesz prawie niczego o swoim "idealnym" bracie. - rzekł.
- Tsa... i niby mam ci uwierzyć, bo...? - przewróciłam oczami.
- Nie przewracaj na mnie oczami suko ! - wykrzyczał mi to w twarz. Widziałam jak jego oczy pociemniały. Nie lubię takiego tonu, bo już zaczęłam się bać.
- Dobra. Odpowiedz. - rzekłam. Powstrzymałam się, żeby nie wywrócić oczami.
- Zaufać ? Mi ? Chyba żarty. Chcesz poznać prawdę o braciszku ? Wiedziałaś, że jest w gangu ? - spytał podchodząc do mnie. Ja cofnęłam się, ale uderzyłam we fontannę. On nie miał zamiaru się cofać.
- Jakim gangu ? - spytałam. Oczywiście, że mu nie wierze, ale to mnie zaciekawiło.
- Hmm... niech Chris i jego przyjaciele wyjdą z krzaków i ci sami powiedzą. - rzekł śmiejąc się. Skąd ?
- Nie wiem o czym ty mówisz. - rzekłam. Chyba pobladłam.
- Suko ! Nie kłam. - wydarł się.
- Ale ja nie wiem o czym mówisz. - rzekłam nie poddając się.
- Tak ? Zobaczymy.
Nawet się nie obejrzałam, a coś przykładał mi do twarzy. Poczułam się bardzo nie dobrze. Oczy zaczęły mi się zamykać. Odpływałam... Ciekawi mnie tylko, gdzie są moi przyjaciele ? Po tym usłyszałam jedynie szyderczy śmiech Eliasza i odpłynęłam w nie pamięć....
----------------------------------------------------------
HEJ.
Przepraszam, że tak późno, ale szkoła. Trudno przeżyje jeszcze. Ale się porobiło ? Ciekawe co się stanie. Proszę o wasze sugestie w komentarzach. Pozdro :*
Piosenka
***SEN***
Szłam ciemnym zaułkiem. Ktoś za mną szedł. Gdy się odwróciłam nikogo nie było. Szłam dalej i na końcu zaczęły lecieć ciemne opary. Bardzo się bałam. Cały czas słyszałam kroki. Nie jednej osoby tylko kilku. W końcu wyłoniły się czerwone oczy. Skąś je już znałam. Ktoś złapał mnie za ręce. Spojrzałam w dół i cała byłam w krwi.
Szybko usiadłam na łóżku. Nie wierze. Znowu te same sny mi się śnią co kiedyś. Rozejrzałam się po pokoju. Nikogo nie było. Zerknęłam na zegarek, który wskazywał 10:00. Szybko zerwałam się z łóżka i wzięłam swoje uszykowane ubrania. Weszłam do łazienki. Odbyłam poranną toaletę. Rozczesałam swoje długie włosy. Założyłam ubrania. Tak noszę okulary, ale cały czas mam na sobie soczewki. Dzisiaj mi pasowały okulary, więc... Umalowałam się, czyli kreski, rzęsy, a na usta błyszczyk wiśniowy i założyłam okulary. Na koniec popsikałam się moimi słodkimi perfumami i wyszłam. Wzięłam telefon i wsadziłam go do spodni. Zeszłam na dół. Bałam się naszego planu. Był bardzo ciężki, ale zrozumiany. Weszłam do kuchni gdzie siedzieli wszyscy moi przyjaciele. Popatrzyli się na mnie, a ja lekko wymusiłam swój uśmiech. Zjadłam śniadanie i wyszłam z domu. Umówiliśmy się, że oni zaczają się w krzakach i będą wszystko obserwować. Nie wiem skąd im się to wszystko wzięło. Niczego już nie rozumiałam. Gdy wtedy im wszystko opowiedziałam oni mieli spokojne miny. Weszłam do parku i momentalnie zaczęło mi się robić duszno. Już z daleka widziałam GO opartego o brzeg fontanny. Nie mogę uwierzyć, że akurat te miejsce wybrał. Podeszłam do niego bliżej. Swój wzrok przeniósł na mnie. Uśmiechnął się wrednie, a mi już w środku się gotowało.
- Jednak przyszłaś. - rzekł. Tak wiem. On nie miał w zwyczaju się witać.
- Dla Chrisa ? Zawsze. - rzekłam uśmiechnięta.
- Wiedziałem, że siostrzyczka wierna bratu. Ale za dużo to ty o nim nie wiesz... - uciął. Ja, nie wiem ? O czym ?
- Co ? - spytałam.
- Chodźmy do kawiarni i ci wszystko opowiem. Bo nie wiesz prawie niczego o swoim "idealnym" bracie. - rzekł.
- Tsa... i niby mam ci uwierzyć, bo...? - przewróciłam oczami.
- Nie przewracaj na mnie oczami suko ! - wykrzyczał mi to w twarz. Widziałam jak jego oczy pociemniały. Nie lubię takiego tonu, bo już zaczęłam się bać.
- Dobra. Odpowiedz. - rzekłam. Powstrzymałam się, żeby nie wywrócić oczami.
- Zaufać ? Mi ? Chyba żarty. Chcesz poznać prawdę o braciszku ? Wiedziałaś, że jest w gangu ? - spytał podchodząc do mnie. Ja cofnęłam się, ale uderzyłam we fontannę. On nie miał zamiaru się cofać.
- Jakim gangu ? - spytałam. Oczywiście, że mu nie wierze, ale to mnie zaciekawiło.
- Hmm... niech Chris i jego przyjaciele wyjdą z krzaków i ci sami powiedzą. - rzekł śmiejąc się. Skąd ?
- Nie wiem o czym ty mówisz. - rzekłam. Chyba pobladłam.
- Suko ! Nie kłam. - wydarł się.
- Ale ja nie wiem o czym mówisz. - rzekłam nie poddając się.
- Tak ? Zobaczymy.
Nawet się nie obejrzałam, a coś przykładał mi do twarzy. Poczułam się bardzo nie dobrze. Oczy zaczęły mi się zamykać. Odpływałam... Ciekawi mnie tylko, gdzie są moi przyjaciele ? Po tym usłyszałam jedynie szyderczy śmiech Eliasza i odpłynęłam w nie pamięć....
----------------------------------------------------------
HEJ.
Przepraszam, że tak późno, ale szkoła. Trudno przeżyje jeszcze. Ale się porobiło ? Ciekawe co się stanie. Proszę o wasze sugestie w komentarzach. Pozdro :*
Piosenka




